Jak z większość z Was już wie, miesiąc temu wróciłam do Polski. Mój stary numer komórkowy ponownie aktualny, więc nie wahajcie się zadzwonić. Dziękuję za miłe słowa i komentarze mojej stronki. Pozdrawiam :)
poniedziałek, 1 października 2007
W Polsce
Jak z większość z Was już wie, miesiąc temu wróciłam do Polski. Mój stary numer komórkowy ponownie aktualny, więc nie wahajcie się zadzwonić. Dziękuję za miłe słowa i komentarze mojej stronki. Pozdrawiam :)
środa, 1 sierpnia 2007
Praca, Tiki i inne
Witam ponownie, nadal mieszkamy u cudownej polskiej rodzinki i pracujemy w restauracyjce ze smoothies i kanapkami :) w pracy jest super, szczególnie od ponad tygodnia, jak udało nam się wyciągnąć prawie wszystkich naszych znajomych z pracy do Tiki. Od tego czasu jest już naprawdę świetna atmosfera. Kilka zdjęć domu polaków u których mieszkamy i najprawdopodobniej zostaniemy do końca sierpnia :)
Super dom na imprezy, nie sądzicie? ;))

Widok z okna na piętrze na kanion :)

Pokój Julii w którym teraz mieszkam...
Czas leci tu ostatnio tak szybko, że nie mogę sobie przypomnieć kiedy to było, ale chyba z dwa tygodnie temu postanowiłyśmy się wybrać na zachód słońca do Del Mar, które jest małą miejscowością nad oceanem na północ od San Diego. Miałyśmy tam ciekawą przygodę, bo skończyła nam się benzyna i musiałyśmy zadzwonić po pomoc drogową, żeby nam przywieźli w kanistrze. Całkiem zabawne, tylko że z dwa tygodnie przed tym zdarzeniem zatrzasnęłam pierwszy raz w życiu kluczyki w samochodzie. Pomału jednak przestaję się śmiać z tych naszych samochodowych przygód :) Oto kilka zdjęć oceanu z Del Mar i Solana Beach:
Bardzo dziwny wiosłujący surfer ;)


Amatorów kitesurfingu jest w Pacific Beach dość sporo, jak tylko jest większy wiatr to całe niebo nad plażą zasłonięte jest przez latawce.
Ciekawskie ptaki, które wylądowały zupełnie koło nas :)

Ten ptak jakby mówił: "Czego odemnie chcesz?"

Kilka ciekawych domów w La Jolla, ciężko tu znaleść dwa takie same, a niektóre zachwycają pomysłem i architekturą.

Ponownie pojechałyśmy do La Jolla na plażę fok. Tym razem nie było zbyt słonecznie, więc można było bliżej się im poprzyglądać.




Słodkie, czyż nie??



Przeciąganie się :)
Małże na skale
A to powrót do Tiki ponownie, oto Regina, nasza dobra koleżanka, która przepięknie śpiewa w noc otwartego mikrofonu w niedziele :)
Ja i Nico :)
Mała ekipa Tiki ( od lewej: Regina, ja, Darshana, jakaś znajoma, Michel Angelo i Angela)

Motto Tiki na zeszłą niedziele ;)

Pacific Beach is the best!!!
Wyjście do Tiki i kolejny super wieczór :)

Kilka zdjęć naszego miejsca pracy :)
Oto "kuchnia" gdzie całymi dniami biegami :)


Już ponad dwa tygodnie temu byłyśmy w Los Angeles i w drodze powrotnej odebrałyśmy z LA Seirre, która jest siostrą Paula i jechała do San Diego na weekend w odwiedziny do Johna. Zaprosił nas również do siebie na obiad, mieliśmy mnóstwo czasu żeby nadrobić ponad 4lata braku kontaktu :)


A to już kolejny dzień, w PB z Johnem i Seirrą na molo :)
Poszliśmy na sushi :)



I Tiki ponownie :) z naszymi koleżankami z pracy, Ericą(po lewej) i Mercedes(po prawej) i z Trentem :)
Dave, który za każdym razem przynosi popcorn i nie dociera do niego informacja że próbuję schudnąć!!! ;)
Grupowe zdjęcie, beze mnie :( byłam w kibelku :( jak oni tak mogli :(
Od lewej: Nico, Angela, Michel Angelo, Mercedes, Klaudia, Johnny(mój były sąsiad i jeden z szefów teraz), Erica, Mattie(dziewczyna Johnnego)
Jak można się nie zakochać w tym spojrzeniu? no i w jego głosie... ;)
Z Michałem Aniołem przed Tiki :)

Ostatnio nic nie zwiedzamy, głównie praca i praca codziennie, ale Tiki sobie oczywiście nie możemy odpuścić. Dwa tygodnie temu byłyśmy w Los Angeles, postaram się niedługo opublikować kilka zdjęć stamtąd. Całuski z Californii :*
Od lewej: Nico, Angela, Michel Angelo, Mercedes, Klaudia, Johnny(mój były sąsiad i jeden z szefów teraz), Erica, Mattie(dziewczyna Johnnego)
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)

