Witam wszystkich :)
Ostatnio w mój wolny poniedziałek wybrałam się na wycieczke rowerową wzdłuż plaży do Misson Beach, które jest zaraz obok Pacific Beach, gdzie mieszkam. Niby nie daleko, ale trzy godziny jeżdżenia rowerem i chodzenia po skałkach wystarczy :)
To zdjęcie PB, jak widać molo, na którym znajduje się hotel, wcześniej już o tym pisałam :)


Ścieżka pieszo-rowerowa, którą jechałam i domki przy plaży :)



Widok na falochron w Misson Beach, na końcu znajduje się nowoczesna "latarnia morska" ;)






Postanowiłam przejść się do końca falochronu po tych kamieniach, około 20min skakania z kamienia na kamień w jedną stronę...







Tak zwana latarnia ;) nie to co w Europie, stare, piękne latarnie ;)



Widok na Ocean Beach, następną część San Diego.






To jest moje nowe marzenie, nauczyć się żeglować, kupić sobie żaglówkę i popłynąc byle gdzie... spędzić miesiąc czy dwa na środku oceanu :) .... marzenia...



Droga powrotna wzdłuż plaży przy zatoce.








Wycieczka super udana, po wycieczce przeszliśmi się z Nico (moją współlokatorką) do baru na plaży i jakoś wyszło że imprezowaliśmy cała noc, ale czasami trzeba :)
A to jest moje najnowsze zdjęcie z dziećmi :)

Całuski dla wszystkich odwiedzających tą stronkę i dla pocieszenia dodam, że mamy brzydką pogodę ostatnio, zimny wiatr i zachmurzone niebo, a słyszałam że w Polsce jest lepiej niż tu :( Coś niezbyt gorąca ta Kalifornia ostatnio (no może poza zeszłym poniedziałkiem, jak robiłam powyższe zdjęcia), ale wciąż czekam na lepsze dni... :) Pozdrowionka :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz