Mam złą wiadomość, niestety kilka dni temu zepsuł mi się aparat :( więc na kolejne zdjęcia musicie poczekać :(Właśnie nie wiem czy kupić sobie nowy czy tego naprawiać (co chyba tutaj nie ma za dużego sensu.
W poniedziałek byłam na pierwszej w życiu przejażdżce motorem, na początku umierałam ze strachu, na szczęście mój kierowca okazał się bardzo wyrozumiały i jechał bardzo wolno :) tzn było czasami 80km/h na liczniku. Pojechaliśmy na kilka bardzo pięknych plaż, no może poza jedną prawie opustoszałą, nudystów :)
Mam nadzieję że coś uda mi się wykombinować z aparatem :)
Pozdrowionka :*


1 komentarz:
Ludzie! Zacznijmy zbiorowo krzyczeć na Natalię za niezamieszczanie nowych zdjęć! Przecież wszyscy wiemy, że ma aparat już i tylko zwykłe lenistwo powstrzymuje ją od podzielenia się z nami nowymi wrażeniami z San Diego! Krzyczmy więc razem.... CHCEMY NOWYCH ZDJęć!!!!!!!!! :) :) :)
Prześlij komentarz