niedziela, 18 marca 2007

Hot Spring Spa

W zeszły piątek pojechałam z moją współlokatorką do Glen Ivy Hot Spring Spa. Jest to ośrodek znajdujący się pośród gór pustyni. Znajduje się tu mnóstwo basenów, jacuzzi, basen z błotem i dwa baseny z wodą, która śmierdziała jak szambo :( ale podobno bardzo dobra na cere... Można było też posiedzieć w saunach lub skorzystać z ogromnej oferty dodatkowo płatnych "atrakcji" ;) Choć nie jestem miłośniczką takich miejsc, ale miło było poleniuchować cały dzień naprzemian w wodzie i na słoneczku, bo choć w San Diego pogoda była beznadziejna, godzinę drogi na wschód i zupełna zmiana, bezchmurne niebo i niesamowity upał :) To ja w błocie :)
To właśnie małe baseny ze śmierdzącą i bardzo gorącą wodą.Koło szatni dla kobiet była łaźnia rzymska (tak to ładnie nazwali) gdzie ciężko było wejść do wody, bo była strasznie gorąca, ale cudowna żeby przed wyjściem jeszcze troche się polenić :)
A to już droga powrotna :)
Im bliżej San Diego, tym więcej mgły i chmur :)

Brak komentarzy: