wtorek, 6 marca 2007

Praca ;)

Już ponad dwa tygodnie pracuję tu w San Diego u włoskiej rodzinki opiekując się dwójka dzieci, Fiammą i Gretą. Dziewczynki są super, grzeczne i nie mam z nimi problemu. Pomału zaczynam się uczyć włoskiego. Język nie jest taki trudny, szczególnie że mam juz jakieś pojęcie o hiszpańskim. Jest wesoło ze zrozumieniem się czasami, ale mieszka tu bardzo dużo Włochów i jakimś dziwnym trafem wiekszość ma dzieci w tym samym wieku, więc jak jestem z dziećmi w parku, to zawsze ktoś może posłużyć mi za tłumacza ;) Fiamma chodzi do przedszkola przed południem, więc od rana mam tylko Grete, choć teraz wogóle mam mało pracy, ale jak otworzą restauracje, to się zacznie... od 9 do 9 w zasadzie cały czas sama z dziewczynkami będę. Zobaczymy ile wytrzymam ;) Mieszkam nie z rodzinką, ale w domku obok z pewną bardzo miłą włoszką, Nicolette. Właśnie z nią byłam ostatnio w Los Angeles, ale ogólnie nie mieliśmy czasu zwiedzać za dużo, więc wiele zdjęć nie mam. Postaram się chociaż kilka załączyć tutaj. Poniżej kilka zdjęć dzieci, rodziców i restauracji :)
To właśnie ja z Fiammą (po prawej, 3latka) i Gretą (po lewej, 2latka).To Greta, która wprost uwielbia zdjęcia :)

To jest właśnie restauracja rodzinki u której pracuję, która wkrótce ma zostać otwarta :)
To Cinzia w kuchni, jeszcze wszystko w małym bałaganie ;)
A to właśnie jest Francesco i Cinzia z Gretą.

Brak komentarzy: